Dzień: 16 lutego 2021

16 lutego 2021 Ada 0 Comments

Od dawna jestem fanką twórczości Stefana Dardy, dlatego zawsze chętnie sięgam po jego książki. Czytałam jego wcześniejsze powieści i zawsze byłam zadowolona  z tego, co otrzymałam, więc postanowiłam przeczytać także tę najnowszą powieść, czyli Zabij mnie tato – TaniaKsiazka. Muszę jednak przyznać, że ta lektura mnie rozczarowała. Szczerze mówiąc, nie tego się spodziewałam. Oczywiście, książkę warto przeczytać, ale jeśli liczymy na to, że autor utrzymał w niej swój dość wysoki poziom, to niestety będziemy zawiedzeni. Jeśli szukamy książki na długie zimowe wieczory, żeby po prostu zabić nadmiar wolnego czasu, to jest to ku temu dobra pozycja.

Kto porwał siostry

“Zabij mnie, tato” to powieść, której głównym bohaterem jest Zdzisław. Mężczyzna jest byłym policjantem, odciął się od dawnych czasów, wyprowadził na wieś i chciał zacząć całkiem nowe życie. Jeśli jednak jest się policjantem z powołania, to nigdy nie da się odciąć od tego, co robiło się całe życie. Tak, dobrze rozumiecie, były policjant ponownie stanie przed próbą rozwiązania sprawy kryminalnej. Sprawa ta dotyczy zaginięcia dwóch sióstr, które wracały ze szkoły i niemal pod samym domem znikają bez śladu. Sprawa wydaje się być naprawdę skomplikowana, gdyż dziewczynki były pod opieką najstarszej siostry, która tylko na chwilę straciła je z oczu. Co więcej, okazuje się, że bardzo brutalny morderca wychodzi z więzienia. Co stało się z dziewczynkami? Czy to ten człowiek stoi za ich zaginięciem? A może najstarsza siostra nie jest tak całkiem niewinna? Na te i wiele innych pytań, znajdziecie odpowiedź, sięgając po książkę.

Thriller czy kryminał

Tak jak wspomniałam wcześniej, nie do końca jestem usatysfakcjonowana książką, jaką tym razem otrzymałam od autora. Przede wszystkim miał być to thriller, a okazuje się, że powieść jest bardziej kryminałem. Ten fakt jednak tak bardzo nie przeszkadza, bo fabularnie wątek kryminalny poprowadzony jest świetne. Akcja powieści toczy się dość szybko, rytmicznie, tak żeby czytelnik mógł razem z głównym bohaterem odkrywać kolejne tropy, które prowadzą do rozwiązania zagadki. Muszę jednak przyznać, że minusem dla mnie była narracja, która była poprowadzona w pierwszej osobie (z punktu widzenia Zdzisława). Taki sposób narracji był dla mnie trudny do przyswojenia, wprowadzał pewien bałagan w dość spójnej całości. Kolejnym minusem było zakończenie, które okazało się niekompletne, napisane trochę na kolanie. Jednak myślę, że pomimo tych wad, książka warta jest przeczytania. Z pewnością każdy znajdzie w niej coś dla siebie.